ul. Partyzantów 4R, Chotomów
792 197 175
Lion Rehab
Lion Rehab

EMS a odchudzanie — co naprawdę daje

„Dwadzieścia minut EMS to jak półtorej godziny na siłowni". „Spalasz 500–700 kcal w jednej sesji". Te zdania powtarzają się w materiałach reklamowych tak często, że zaczęły uchodzić za fakt. Nie są nim. Elektrostymulacja realnie pomaga w pracy nad sylwetką, ale w inny sposób i w innej skali, niż obiecuje branża.

Trening EMS 3 min czytania

Zacznijmy od tego, co robi każda uczciwa rozmowa o odchudzaniu: od zasady zachowania energii. Tkanka tłuszczowa ubywa wtedy, gdy przez dłuższy czas wydatkujesz więcej energii, niż dostarczasz. Nie ma metody, urządzenia ani zabiegu, który to obchodzi.

Pytanie brzmi więc nie „czy EMS odchudza", tylko „w którym miejscu tego równania EMS coś zmienia".

Skąd się wzięło „20 minut = 90 minut"

To porównanie opiera się na jednym prawdziwym spostrzeżeniu: podczas elektrostymulacji jednocześnie pracuje więcej włókien mięśniowych niż podczas zwykłego ćwiczenia o tej samej intensywności. Impuls dociera także do jednostek motorycznych, które przy klasycznym treningu włączyłyby się dopiero przy bardzo dużym obciążeniu.

To prawda. Problem polega na przełożeniu tego na minuty i kalorie.

Wydatek energetyczny zależy przede wszystkim od masy pracujących mięśni, czasu pracy i intensywności. Dwadzieścia minut ćwiczeń o niewielkiej dynamice — a takie wykonuje się w kombinezonie EMS — nie wygeneruje wydatku porównywalnego z półtoragodzinnym treningiem siłowym czy biegiem. Liczba 500–700 kcal na sesję nie ma umocowania w rzetelnych pomiarach i pochodzi z materiałów marketingowych, nie z badań.

Realny wydatek pojedynczej sesji jest znacznie niższy i mieści się w granicach typowych dla dwudziestominutowej aktywności o umiarkowanej intensywności.

Co więc EMS naprawdę robi dla sylwetki

Tu zaczyna się część, która działa — tylko innym mechanizmem.

Przyrost i utrzymanie masy mięśniowej. Badania nad elektrostymulacją całego ciała pokazują istotny wpływ na siłę i masę mięśniową, zwłaszcza u osób nietrenujących i starszych. To ma znaczenie dla sylwetki, bo mięśnie zużywają energię także w spoczynku.

Wyższy spoczynkowy wydatek energetyczny. Większa masa mięśniowa oznacza nieco wyższą podstawową przemianę materii. Efekt jest powolny i skromny, ale kumuluje się miesiącami i działa dwadzieścia cztery godziny na dobę — inaczej niż samo spalanie podczas treningu.

Poprawa napięcia i jędrności. To, co ludzie zwykle mają na myśli, mówiąc „ujędrnienie", w dużej mierze bierze się z lepszego napięcia spoczynkowego mięśni pod skórą. Tu efekty bywają widoczne stosunkowo szybko.

Możliwość ćwiczenia mimo ograniczeń. Dla osoby z bólem kolana czy kręgosłupa, dla której bieganie i przysiady z obciążeniem są niedostępne, EMS bywa jedyną formą treningu oporowego, jaką da się bezpiecznie prowadzić. Trening, który się odbywa, jest lepszy od idealnego, którego się nie robi.

Czego nie zrobi

Nie zastąpi deficytu kalorycznego. Nie spali tłuszczu miejscowo — „redukcja punktowa" nie istnieje, niezależnie od metody. Nie da efektu bez zmiany sposobu odżywiania. I nie zastąpi ruchu w ciągu dnia, który dla bilansu energetycznego ma większe znaczenie niż jedna sesja tygodniowo.

Uczciwe podsumowanie

Elektrostymulacja jest dobrym narzędziem wspierającym pracę nad sylwetką: buduje mięśnie, podnosi spoczynkową przemianę materii, poprawia napięcie i pozwala trenować osobom, które inaczej trenować nie mogą. Jest natomiast złym pomysłem jako jedyna metoda odchudzania i nie zwalnia z pracy nad dietą.

Mówimy to wprost, bo prędzej czy później i tak by się okazało — a wolimy, żeby ktoś przyszedł do nas z realnymi oczekiwaniami niż odszedł rozczarowany po ośmiu sesjach.

Jeśli celem jest redukcja masy ciała, w Chotomowie ustawiamy to zwykle tak: EMS jako element budujący mięśnie i stabilizację, do tego trening medyczny albo zajęcia grupowe dla objętości ruchu, i szczera rozmowa o tym, co dzieje się na talerzu.

Źródła

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani fizjoterapeutą. O tym, czy ten trening jest dla Ciebie odpowiedni, decyduje indywidualna kwalifikacja.

Wróć do Bazy wiedzy
Baza wiedzy

Warto przeczytać