ul. Partyzantów 4R, Chotomów
792 197 175
Lion Rehab
Lion Rehab

Czy trening EMS jest bezpieczny?

Prąd i mięśnie to połączenie, które budzi niepokój — i słusznie, bo trening EMS nie jest metodą dla każdego i nie jest obojętny dla organizmu. Prawidłowo prowadzony jest bezpieczny, ale „prawidłowo" oznacza tu konkretne rzeczy: kwalifikację przed pierwszą sesją, ostrożne parametry na starcie i rozsądną częstotliwość. Poniżej wyjaśniamy, co dokładnie może pójść nie tak i jak temu zapobiegamy.

Trening EMS 3 min czytania

Trening EMS polega na tym, że do pracujących mięśni docierają impulsy elektryczne z elektrod wszytych w kombinezon. Skurcz jest silniejszy i obejmuje więcej włókien niż przy zwykłym ćwiczeniu — i właśnie z tego bierze się zarówno skuteczność metody, jak i jej ograniczenia.

To nie jest sprzęt do samodzielnego użytku. W ośrodku w Chotomowie każdą sesję prowadzi fizjoterapeuta, który dobiera parametry indywidualnie, a pierwszą wizytę poprzedza wywiad.

Kiedy EMS jest przeciwwskazany

Część przeciwwskazań jest bezwzględna — przy nich zabiegu nie wykonujemy w ogóle:

Są też przeciwwskazania względne, przy których decyduje indywidualna kwalifikacja: świeże rany i urazy, zmiany skórne w miejscu przylegania elektrod, przepuklina brzuszna, zaawansowana osteoporoza, cukrzyca z neuropatią, przyjmowanie leków rozrzedzających krew.

Dlatego pierwsza wizyta zaczyna się od rozmowy, a nie od kombinezonu. Powiedz o wszystkim — także o lekach, które bierzesz, i o zabiegach, które przeszłaś lub przeszedłeś. To nie jest formalność.

Ryzyko, o którym rzadko się mówi

Najpoważniejszym udokumentowanym powikłaniem treningu EMS jest rabdomioliza — rozpad włókien mięśniowych, przy którym do krwi trafiają duże ilości mioglobiny i enzymu kinazy kreatynowej. W skrajnych przypadkach obciąża to nerki.

Brzmi groźnie i takie jest, ale warto rozumieć, kiedy do tego dochodzi. Opisane przypadki dotyczą niemal wyłącznie pierwszych sesji prowadzonych ze zbyt wysoką intensywnością, często u osób nieprzygotowanych fizycznie, czasem po treningu wykonanym bez nadzoru.

Mechanizm jest prosty: elektrostymulacja pozwala wywołać skurcz znacznie silniejszy, niż osoba wywołałaby sama. Naturalne hamulce — zmęczenie, ból, świadoma rezygnacja — częściowo przestają działać. Można więc obciążyć mięśnie mocniej, niż są w stanie znieść, nie czując tego w porę.

Stąd zasady, których się trzymamy:

Jeśli po treningu pojawi się nieproporcjonalnie silny ból mięśni, znaczne osłabienie albo ciemne zabarwienie moczu — zgłoś się do lekarza i powiedz, że korzystałeś z elektrostymulacji. To rzadkie, ale trzeba wiedzieć, na co patrzeć.

Co powinno budzić Twoją czujność

Rynek treningów EMS w Polsce nie jest szczelnie uregulowany. Zanim gdziekolwiek się zapiszesz, sprawdź kilka rzeczy:

Ośrodek, który obiecuje spektakularne efekty przy pierwszej wizycie i nie pyta o zdrowie, jest ryzykiem, a nie okazją.

Jak to wygląda u nas

Trening EMS w Lion Rehab prowadzą fizjoterapeuci — te same osoby, które na co dzień zajmują się terapią manualną i rehabilitacją pooperacyjną. Sesja trwa około dwudziestu minut, poprzedza ją wywiad i dobór parametrów, a intensywność jest podnoszona stopniowo przez kilka pierwszych spotkań.

Jeśli w wywiadzie pojawi się coś, co wyklucza elektrostymulację, powiemy to wprost i zaproponujemy inną drogę. Mamy czym — od treningu medycznego po terapię manualną.

Źródła

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani fizjoterapeutą. O tym, czy ten trening jest dla Ciebie odpowiedni, decyduje indywidualna kwalifikacja.

Wróć do Bazy wiedzy
Baza wiedzy

Warto przeczytać